Redakcja
- Seniorzy
- Opublikowano
Klasa Okręgowa: Kabel lepszy w starciu niepokonanych – trzecia wygrana z rzędu!
Drużyna z Parkowej pokonała Wandę Kraków 2:1 w hicie 3. kolejki Klasy Okręgowej Kraków II. Gole dla gospodarzy zdobyli Szymon Jędrszczyk i Bartłomiej Cebula.
Mocny początek i dominacja Kabla
Oba zespoły przystępowały do meczu z kompletem punktów po dwóch kolejkach, więc spotkanie zapowiadało się emocjonująco. Kabel od pierwszych minut przejął inicjatywę i pewnie budował akcje ofensywne. Już w 3. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie, gdy po faulu na Bartłomieju Cebuli sędzia podyktował rzut karny. Poszkodowany sam podszedł do piłki, lecz bramkarz gości obronił mocny strzał. Mimo niewykorzystanej okazji Kabel nie zwalniał tempa. Liczne strzały, obite słupki i poprzeczki świadczyły o pełnej dominacji nad przeciwnikiem. W 19. minucie padł wreszcie zasłużony gol – Cebula wyłożył futbolówkę na 14. metr, a 17-letni Szymon Jędrszczyk uderzył bez zastanowienia i zdobył swoją premierową bramkę w seniorskim zespole Kabla.
Spokój i konsekwencja po przerwie
Po zmianie stron Wanda próbowała odgryzać się szybkimi atakami, jednak defensywa Kabla pewnie kontrolowała wydarzenia na boisku. Gospodarze konsekwentnie szukali drugiego gola i dopięli swego w 73. minucie. Filip Gnap został sfaulowany w polu karnym i arbiter ponownie wskazał na „wapno”. Tym razem Bartłomiej Cebula wykorzystał jedenastkę i zdobył swoją pierwszą oficjalną bramkę w barwach Kabla.
Honorowy gol Wandy
W końcówce spotkania tempo nieco spadło i Kabel mógł spokojnie dowieźć korzystny wynik. Goście odpowiedzieli dopiero w 90. minucie, kiedy po rozegraniu rzutu wolnego piłkę do siatki skierował Rafał Błachut. Kontaktowe trafienie nie zmieniło jednak losów meczu – zespół z Parkowej zwyciężył 2:1 i zanotował trzecią wygraną z rzędu, po raz drugi przed własną publicznością.
Wypowiedź trenera Bartłomieja Janeczka:
„Mierzyliśmy się z zespołem, który podobnie jak my rozpoczął sezon od dwóch zwycięstw, więc spodziewaliśmy się trudnego meczu. Byliśmy do niego dobrze przygotowani i od pierwszej minuty chcieliśmy narzucić swoje warunki gry. Pomeczowe statystyki dobrze oddają naszą przewagę – 18 razy wchodziliśmy w pole karne Wandy, stworzyliśmy 11 klarownych sytuacji i oddaliśmy łącznie 28 uderzeń na bramkę, kilkukrotnie obijając słupki i poprzeczki. Można więc powiedzieć, że wynik nie oddaje w pełni naszej dominacji. Szkoda zmarnowanego rzutu karnego, bo mogliśmy szybciej otworzyć mecz i uspokoić grę, ale drużyna pokazała charakter i cierpliwość. Po raz kolejny dobrze reagujemy na niepowodzenia w trakcie spotkania – takie jak niewykorzystany karny. To dla mnie ważny sygnał, że jesteśmy silni mentalnie i idziemy w dobrym kierunku – nie załamujemy się, tylko dalej robimy swoje.