Rewanż zaliczony. Kabel rozbił Tramwaj i jest o krok od tytułu
Redakcja Redakcja

Rewanż zaliczony. Kabel rozbił Tramwaj i jest o krok od tytułu

Jesienią Tramwaj Kraków wygrał na Parkowej 2:1 i była to jedna z zaledwie dwóch porażek Kabla w całym sezonie. Piątkowy wieczór przy Praskiej był okazją do rewanżu. Kabel z niej skorzystał w sposób nie pozostawiający wątpliwości.

Od pierwszej minuty pod bramkę

Mecz lidera z trzecią drużyną ligi miał wszelkie warunki do dobrego widowiska i Kablarze zadbali, żeby takim był. Od pierwszych minut wysoko odbierana piłka, szybkie rozgrywanie i seria sytuacji podbramkowych. Cały kwartet ofensywny był aktywny od początku, a szczególnie groźni wydawali się Jakub Kostuj i Adam Matuszczak, którzy stale niepokoili bramkarza Tramwaju.

Pierwsze trafienie należało do niekwestionowanego lidera klasyfikacji strzelców. Antoni Synoś wypuścił Bartłomieja Cebulę przed obronę, ten minął bramkarza i z kąta wpisał się na listę strzelców. Siedem minut później Kostuj dośrodkował z rzutu rożnego, Bartłomiej Podkowa znakomicie odnalazł się w polu karnym i mocnym strzałem posłał piłkę do siatki. Tramwaj był w poważnych tarapatach już po pierwszej połowie, a Kabel mógł prowadzić jeszcze wyżej.

Matuszczak robi swoje

Zaledwie dwie minuty po rozpoczęciu drugiej połowy Kabel praktycznie zamknął mecz. Matuszczak wygrał pojedynek w środku pola, podał do Kostuja, a ten spokojnym strzałem przy dalszym słupku zdobył trzecią bramkę.

Zmiany w składzie Tramwaju wniosły nieco świeżości i pozwoliły gospodarzom stworzyć kilka groźniejszych akcji, jednak obraz spotkania nie uległ zmianie. W 62. minucie Szymon Jędrszczyk posłał długie podanie do Matuszczaka. Ten wyprzedził obrońcę, wbiegł w pole karne, ograł dwóch rywali, wykonał efektowny ball-roll przed bramkarzem i lekkim uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Gol najwyższej klasy — i kolejny pokaz jakości tego zawodnika w tym sezonie.

Tramwaj zdołał odpowiedzieć honorowym trafieniem po błędzie bramkarza Kabla, jednak był to jedynie epizod bez większego wpływu na przebieg meczu. Goście do końca zachowali kontrolę i zasłużenie wywieźli z Praskiej komplet punktów.

Radość po ostatnim gwizdku była w pełni uzasadniona. Jeśli Kabel wygra u siebie za tydzień, sięgnie po mistrzostwo ligi.


Wypowiedź trenera Bartłomieja Janeczka:

Przebieg meczu i końcowy wynik są nagrodą dla naszej drużyny za wysiłek, zaangażowanie i pracę wkładaną w przygotowania do każdego spotkania. Uważam, że rozegraliśmy jeden z lepszych meczów w tym sezonie pod względem intensywności oraz jakości działań z piłką.

Od pierwszych minut narzuciliśmy swój sposób grania i zepchnęliśmy gospodarzy do niskiej obrony. Byliśmy aktywni między liniami, co pozwalało nam skutecznie zdobywać przestrzeń i tworzyć kolejne szanse bramkowe. Do przerwy mogliśmy prowadzić nawet wyżej, gdyby nie bardzo dobra dyspozycja bramkarza gospodarzy.
Finalnie zdobyliśmy cztery bramki, ale równie ważne jest dla mnie to, jak kontrolowaliśmy mecz bez piłki. Przeciwnik miał ogromne problemy w momentach, kiedy musiał grać w ataku pozycyjnym. 

Duże słowa uznania należą się całemu zespołowi, ponieważ było to zwycięstwo kolektywu. Każdy zawodnik dołożył swoją cegiełkę — zarówno ci, którzy rozpoczęli mecz, jak i zawodnicy wchodzący z ławki oraz kończący spotkanie. 

Natomiast na dzisiaj jeszcze niczego nie osiągnęliśmy. Jesteśmy blisko celu, ale przed nami kolejny krok i pełna koncentracja musi zostać zachowana do samego końca. Piłka nożna, jak żaden inny sport, uczy pokory. Teraz chcemy dobrze przygotować się do meczu z Borkiem i postarać się przypieczętować awans przed własnymi kibicami.


Tramwaj Kraków 1:4 Kabel Kraków

Bramki: Bartłomiej Cebula (20'), Bartłomiej Podkowa (27'), Jakub Kostuj (47'), Adam Matuszczak (62') — Michał Poręba (72')

Skład Kabla Kraków: G. Fundament — J. Kostuj, A. Matuszczak, B. Cebula, B. Podkowa, K. Gryboś, S. Jędrszczyk, A. Synoś, J. Pieczarkowski (K), K. Nowak, K. Sęp

Zmiany:
65' Matuszczak ↓ — M. Michalik ↑
69' Podkowa ↓ — T. Wojsław ↑
69' Gryboś ↓ — K. Wysocki ↑
75' Kostuj ↓ — B. Hankus ↑
75' Sęp ↓ — F. Gnap ↑
85' Cebula ↓ — D. Kamecki ↑
85' Synoś ↓ — O. Baniak ↑

Na ławce również: M. Mielecki (Br.)