3 bramki w kilka minut i Kabel mistrzem Klasy Okręgowej!
Redakcja Redakcja

3 bramki w kilka minut i Kabel mistrzem Klasy Okręgowej!

To nie był mecz, którego scenariusz ktokolwiek przewidywał. Przez ponad godzinę Kabel Kraków przegrywał, mierząc się z Borkiem Kraków, ale być może również z ciężarem stawki i własnymi emocjami. Ostatecznie jednak ostatnie pięć minut przyniosło wszystko, na co czekali kibice zgromadzeni przy Parkowej. Trzy bramki, spektakularny zwrot akcji i tytuł mistrza Klasy Okręgowej na dwie kolejki przed końcem sezonu.

Stres, Borek i nieoczekiwana strata

Na boisko czuć było napięcie. Zawodnicy Kabla doskonale wiedzieli, jaka jest stawka tego spotkania. Być może właśnie dlatego brakowało im swobody i płynności, które charakteryzowały ich grę w poprzednich tygodniach. Akcje były składne, ale brakowało konkretów pod bramką rywala. Stałe fragmenty gry nie przynosiły efektów, a w sytuacjach strzeleckich brakowało chłodnej głowy, którą Kablarze imponowali choćby tydzień wcześniej na boisku Tramwaju.

Tymczasem Borek przyjechał na Parkową nie po to, by statystować. Goście grali odważnie i twardo. W 28. minucie przeprowadzili szybki atak, po którym Michał Borys znalazł się za linią obrony i pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Na tablicy wyników pojawiło się 0:1, a na trybunach zapanowała cisza, której niewielu się spodziewało.

Gnap i Michalik odmieniają mecz

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Kabel szukał drogi do bramki, Borek bronił się skutecznie, a czas nieubłaganie uciekał. Widząc trudności swojego zespołu, trener Janeczek postanowił reagować. Już po przerwie na boisku pojawił się Oskar Baniak, a w kolejnych minutach szansę otrzymali m.in. Kamil Wysocki, Tomasz, Wojsław, Filip Gnap i Mateusz Michalik. Jak się później okazało, to właśnie rezerwowi odegrali kluczową rolę w odwróceniu losów spotkania.

Najbliżej wyrównania był Filip Gnap, który po dynamicznej akcji trafił w słupek. Chwilę później Bartłomiej Cebula skierował piłkę do siatki, jednak radość gospodarzy szybko przerwała chorągiewka sędziego asystenta sygnalizująca pozycję spaloną. Kabel nie zamierzał jednak odpuszczać. W kolejnej akcji ponownie aktywny Gnap narobił zamieszania w polu karnym rywali i został sfaulowany. Arbiter nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr.

Do rzutu karnego podszedł Bartłomiej Cebula, mający w swoim dorobku już 26 ligowych trafień. Lider klasyfikacji strzelców wytrzymał presję i pewnym strzałem doprowadził do remisu 1:1 w 85. minucie spotkania. To był niezwykle ważny moment, ale remis wciąż nie był wynikiem, na który czekali kibice zgromadzeni przy Parkowej.

Pięć minut i wieczność

Dwie minuty po wyrównaniu Kacper Sęp wykonał rzut wolny w pole karne, Cebula zgarnął piłkę i w zamieszaniu trafiła ona w końcu na bok do Kostuja, który błyskawicznie wszedł w pole karne, zagrał wzdłuż linii bramkowej, a Michalik dobił do pustej bramki ku eksplozji radości na trybunach i na murawie, choć mecz formalnie jeszcze trwał. W 90. minucie obrońca Borku popełnił błąd, Cebula natychmiast przejął piłkę, wyszedł sam na sam z bramkarzem i wykończył klinicznie, przypieczętowując wynik na 3:1 i razem z nim coś znacznie ważniejszego.

Kabel Kraków mistrzem Klasy Okręgowej KEEZA Grupa 2 na dwie kolejki przed końcem sezonu!


Wypowiedź trenera Bartłomieja Janeczka:

Spodziewaliśmy się trudnego meczu i rzeczywiście taki był. Mimo dobrego początku, kiedy zepchnęliśmy rywala do niskiej obrony, z czasem zabrakło nam spokoju i konsekwencji w grze. Zaczęliśmy popełniać proste błędy, których wcześniej nie popełnialiśmy. Było widać, że stawka spotkania wywołała w naszych szeregach nerwowość. Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę z tego, o co gramy, i chcieliśmy sprostać oczekiwaniom. Trzeba też oddać rywalowi, że Borek postawił nam trudne warunki i przez większą część meczu konsekwentnie realizował swój plan.

Mimo niekorzystnego wyniku do samego końca wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie odwrócić losy spotkania. Ta wiara, determinacja zawodników oraz mądre zarządzanie meczem okazały się kluczowe dla końcowego zwycięstwa.

Jestem dumny z całego zespołu, ponieważ wygranie każdej ligi jest dużym osiągnięciem i wymaga ciągłego zaangażowania, dyscypliny oraz konsekwencji przez cały sezon. Dzisiaj możemy cieszyć się z efektów tej pracy. To mistrzostwo jest zasługą zawodników, sztabu oraz wszystkich osób związanych z klubem, które każdego dnia dokładały swoją cegiełkę do tego sukcesu.

Dziękujemy również naszym licznie zgromadzonym kibicom za wsparcie, które czuliśmy przez cały sezon. Przed nami jeszcze dwa mecze i chcemy zakończyć rozgrywki w stylu godnym mistrza.


Kabel Kraków 3:1 Borek Kraków 

Bramki: Bartłomiej Cebula (85' k, 90'), Mateusz Michalik (87') — Michał Borys (28')

Skład Kabla Kraków: G. Fundament — J. Kostuj, A. Matuszczak, B. Cebula, B. Podkowa, K. Gryboś, S. Jędrszczyk, K. Nowak, A. Synoś, J. Pieczarkowski (K), K. Sęp

Zmiany: 

46' Nowak ↓ — O. Baniak ↑
58' Gryboś ↓ — K. Wysocki ↑
68' Podkowa ↓ — F. Gnap ↑
68' Jędrszczyk ↓ — T. Wojsław ↑
68' Synoś ↓ — M. Michalik ↑
87' Matuszczak ↓ — B. Hankus ↑
88' Sęp ↓ — F. Mielecki ↑

Na ławce również: K. Urban, P. Celejewski