Pięć bramek w Zielonkach i Cebula z 30. bramką
Redakcja Redakcja

Pięć bramek w Zielonkach i Cebula z 30. bramką

Przedostatnia kolejka sezonu, tabela już w zasadzie zamknięta, mistrzostwo w kieszeni, a Kabel i tak przyjechał do Zielonek po trzy punkty i zadbał o to, żeby je zdobyć z odpowiednim rozmachem. Pięć bramek, pewne zwycięstwo 5:2 i seria wygranych, która trwa w najlepsze przed ostatnim meczem sezonu.

Kostuj i Cebula bez pardonu

Choć skład różnił się nieco od tego, który kibice oglądali najczęściej w trakcie sezonu, na boisku nie było tego widać. Już od pierwszych minut inicjatywę przejęli zawodnicy, którzy przez cały sezon należeli do najważniejszych postaci drużyny.

W 7. minucie Jakub Kostuj popisał się kapitalnym strzałem zza pola karnego, otwierając wynik spotkania. Zaledwie siedem minut później ponownie odegrał kluczową rolę, zagrywając precyzyjną piłkę do Bartłomieja Cebuli, który pewnym wykończeniem podwyższył prowadzenie na 2:0. To jednak nie był koniec popisów najlepszego strzelca Kabla. Chwilę później Cebula wykorzystał rzut karny, zdobywając swoje 30. trafienie w ligowym sezonie. Był to wyjątkowy moment, który z pewnością zapisze się w pamięci obok wywalczonego mistrzostwa.

Po zaledwie szesnastu minutach gry Kabel prowadził już 3:0, a losy spotkania wydawały się przesądzone. W 33. minucie do listy strzelców dopisał się jeszcze Filip Gnap, ustalając wynik pierwszej połowy na 4:0 i zapewniając swojej drużynie komfortową zaliczkę przed drugą częścią meczu.

Zielonki z honorem

Po zmianie stron obraz gry wyraźnie się zmienił, bo Zieleńczanka wzięła się do roboty i zaczęła zagrażać bramce strzeżonej tym razem przez Michała Mieleckiego, efektem czego była bramka bezpośrednio z rzutu wolnego w 71. minucie, która tchnęła w drużynę gospodarzy nieco życia. Żadna ze stron nie zamierzała jednak spokojnie dobrnąć do końcowego gwizdka i kolejne bramki padły z obu stron. Kabel dołożył piątą po bardzo składnej, zespołowej akcji, którą przeprowadził i asystą zakończył Alibek Aldongarov, wystawiając piłkę Adamowi Matuszczakowi. W samej końcówce Zieleńczanka trafiła jeszcze na 2:5, jednak był to już tylko dodatek do meczu, który należał do gości od pierwszych minut.

Kabel kończy ostatni wyjazd w sezonie zwycięstwem i podtrzymuje znakomitą serię wyników. Teraz przed mistrzami ostatni akcent rozgrywek – spotkanie na własnym stadionie przy ulicy Parkowej przeciwko Pogoni, które będzie okazją do symbolicznego zwieńczenia udanego sezonu.


Wypowiedź trenera Bartłomieja Janeczka:

Mimo że mistrzostwo zapewniliśmy sobie już wcześniej, zależało nam na utrzymaniu odpowiednich standardów oraz profesjonalnego podejścia do meczu. Szczególnie cieszy mnie pierwsza połowa, w której pokazaliśmy dużo jakości w działaniach z piłką, byliśmy skuteczni i potrafiliśmy wykorzystać swoje momenty. Po trzydziestu minutach prowadziliśmy już 4:0, dlatego przy takim przebiegu spotkania nie jest łatwo utrzymać pełną koncentrację do ostatniego gwizdka, co było widoczne po przerwie.

Patrząc jednak na całe spotkanie, jestem zadowolony z postawy wszystkich zawodników, ich zaangażowania oraz podejścia do meczu. Po raz kolejny pokazali, że niezależnie od okoliczności chcą rywalizować o zwycięstwo w każdym meczu. 

Przed nami ostatni mecz sezonu. Chcemy zakończyć rozgrywki w dobrym stylu przed własną publicznością, podtrzymać zwycięską serię i podziękować naszym kibicom za wsparcie, które otrzymywaliśmy przez cały sezon.


Zieleńczanka Zielonki 2:5 Kabel Kraków

Bramki: Jakub Kostuj (7'), Bartłomiej Cebula (14', 16' k), Filip Gnap (33'), Adam Matuszczak (87') — Paweł Jaworski (71'), Patryk Kotaba (90+4')

Skład Kabla Kraków: M. Mielecki — F. Mielecki, J. Kostuj, B. Cebula, S. Jędrszczyk, A. Synoś, J. Pieczarkowski (K), O. Baniak, F. Gnap, T. Wojsław, K. Wysocki

Zmiany:
46' Synoś ↓ — P. Celejewski ↑
58' Kostuj ↓ — B. Hankus ↑
58' Cebula ↓ — A. Aldongarov ↑
58' Wojsław ↓ — F. Zięba ↑
58' Kostuj ↓ — B. Hankus ↑
71' Gnap ↓ — A. Matuszczak ↑
71' Michalik ↓ — B. Podkowa ↑
76' Mielecki F. ↓ — K. Sęp ↑

Na ławce również: K. Urban