Klasa Okręgowa: Po emocjonującym spotkaniu Kabel ponownie na remis!
W koszulce Kabla - Jakub Kuc Jakub Kapsa
Redakcja Redakcja

Klasa Okręgowa: Po emocjonującym spotkaniu Kabel ponownie na remis!

W sobotę, 12 października 2024 roku, na boisku przy ul. Parkowej, odbyło się spotkanie 9. kolejki Klasy Okręgowej: Kraków II, w którym zmierzyły się drużyny Kabla Kraków oraz Wandy Kraków. Mecz rozpoczął się o godzinie 16:00, a kibice zgromadzeni na stadionie mogli liczyć na emocjonujące widowisko, ponieważ obie drużyny chciały w końcu przypisać pełną pulę punktów.

SKRÓT NA DOLE STRONY 

Przed spotkaniem oba zespoły miały na swoim koncie po 12 punktów, zajmując miejsca w środku tabeli. Zarówno Kabel, jak i Wanda, mają za sobą mecze, w których ostatnio nie udało im się odnieść zwycięstwa – Kabel zremisował z Prądniczanką, a Wanda dość niespodziewanie przegrała z Bibiczanką Bibice.

Przebieg spotkania

Od pierwszego gwizdka Kabel i Wanda pokazały, że nie zamierzają zadowolić się bezbramkowym remisem. Obie drużyny grały odważnie, starając się szybko stworzyć sobie dogodne sytuacje, lecz brakowało precyzji przy finalnych uderzeniach. Przełom nastąpił w 30. minucie, kiedy Kabel przeprowadził składną akcję — podanie Kuby Kostuja do wracającego po pauzie Patryka Kóski pozwoliła temu ostatniemu wpisać się na listę strzelców, po uderzeniu obok bramkarza. Dla Kostuja była to już 5 asysta w sezonie! Do końca pierwszej połowy, mimo kilku groźnych stałych fragmentów gry, wynik nie uległ zmianie. Najbliżej zdobycia bramki był defensor Kabla, który po strzale głową minimalnie się pomylił.

W drugiej połowie Kabel starał się kontrolować przebieg meczu. W miarę upływu czasu gospodarze coraz częściej byli nieprzepisowo powstrzymywani przez defensywę Wandy co skutkowało licznymi rzutami wolnymi w pobliżu bramki Wandy. Po jednym z nich, kapitan Kabla -  Janek Pieczarkowski, miał doskonałą okazję po dobitce, ale jego strzał trafił jedynie w poprzeczkę. Ile razy można przywoływać słynne powiedzenie o niewykorzystanych sytuacjach... Zemściły się one w 69. minucie, kiedy po faulu w polu karnym sędzia podyktował "jedenastkę" dla Wandy. Napastnik gości nie pomylił się i pewnie wyrównał stan meczu, co dało przyjezdnym nadzieję na korzystny wynik. W końcówce meczu Kabel miał jeszcze kolejne sytuacje, żeby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale zabrakło skuteczności i trochę szczęścia. Najpierw arbiter spotkania nie podyktował rzutu karnego po faulu na Kostuju, a później wspomniany napastnik “Kablarzy” dwukrotnie próbował z rzutów wolnych — dobitkę po jednym z nich wybił obrońca Wandy z samej linii bramkowej. W ostatnich sekundach Sebastian Bator, mając przed sobą niemal pustą bramkę, nie trafił z bliskiej odległości do bramki, a chwilę później arbiter spotkania odgwizdał koniec spotkania. 

Kabel mimo dobrej gry i walki do ostatniego gwizdka po raz trzeci z rzędu zremisował, notując czwarte takie rozstrzygnięcie w sezonie. Oba zespoły po tej kolejce mają na koncie 13 punktów, zajmując odpowiednio 6. i 7. miejsce w tabeli. W następnym meczu Kabel stanie przed trudnym wyzwaniem, mierząc się z liderem ligi, Kaszowianką Kaszów.

Kilka słów po meczu od trenera Bartłomieja Janeczka: 

“Z przebiegu meczu straciliśmy dwa punkty, bo byliśmy lepszym zespołem i stworzyliśmy co najmniej 4 jakościowe sytuacje do zdobycia bramki przy 2 przeciwnika. Po nerwowym początku, od 20 minuty zaczęliśmy łapać dobry rytm gry. Akcja bramkowa z pierwszej połowy oraz druga część gry pokazały, że nawet na grząskim boisku potrafimy budować ataki pozycyjne. Bez piłki też byliśmy aktywni i poukładani — rywal nie bardzo mógł rozwinąć skrzydła. Niestety, po raz kolejny przydarza nam się błąd indywidualny, który bardzo drogo nas kosztuje. Średnia wieku wyjściowej jedenastki w tym meczu wyniosła 21 lat więc naturalne, że takie błędy mogą nam się przydarzyć w rywalizacji z tak doświadczoną drużyną, jaką jest Wanda. Nic jednak nie tłumaczy faktu, że 3 razy nie trafiamy z kilku metrów do bramki i na pewno musimy się nad tym pochylić w tygodniu, żeby poprawić jakość naszej finalizacji. Na końcu trzeba pamiętać, że w piłkę gra się na bramki i ten, kto zdobędzie ich więcej, wygrywa i z takim podejściem zaczynamy przygotowania do starcia z liderem z Kaszowa”.


Kabel Kraków 1:1 (1:0) Wanda Kraków
30’ 1:0 Kóska as. Kostuj
69’ 1:1 Kwiecień (k.)


Skład Kabla Kraków: Fundament - Gryboś [M], Pieczarkowski, Nowak K., Wysocki [M] (75' Nowak B. [M]) - Synoś [M], Bednarz [M] (82' Mielecki F.), Bator, Kuc [M] (71' Kamecki [M]) - Kostuj, Kóska [M]

Na ławce również: M. Mielecki, M. Nowak, Kula [M]