Świetny come-back w meczu z liderem

Świetny come-back w meczu z liderem

Na środowy wieczór zaplanowano mecz zaległej 18. kolejki grupy III krakowskiej A klasy, w którym Kabel podejmował u siebie lidera tabeli - Pogoń Kraków. Przyjezdnym wystarczał remis, aby zapewnić sobie mistrzostwo oraz awans do ligi okręgowej. Po pierwszej połowie gracze ze Skotnik wygrywali 2:0, a w drugiej części podwyższyli prowadzenie do trzech bramek. Kabel jednak postanowił nieco popsuć rywalom świętowanie. Zabójcze trzy minuty w wykonaniu zespołu Bartłomieja Janeczka sprawiły, że mecz zakończył się wynikiem 3:3. Gola kontaktowego zdobył niedługo po wejściu z ławki Bartłomiej Cichy, chwilę później rzut karny wykorzystał Konrad Wieczorek, a bramkę na wagę punktu strzelił Illia Vasilenko.

Od początku spotkania czuć było napięcie towarzyszące zawodnikom Kabla, którzy po porażce z Wandą i ledwie matematycznych szansach na awans przystępowali do meczu z liderem. Zwycięstwo przynajmniej częściowo wynagrodziłoby zawodnikom i kibicom ten trudny sezon. Niestety pierwsza połowa nie ułożyła się po myśli Kablarzy. Mało było klarownych sytuacji, Pogoń spokojnie i skutecznie radziła sobie z naszymi próbami skonstruowania ataku. Stałe fragmenty też nie przyniosły oczekiwanego skutku. W 18 minucie piłkę w środku boiska przejęli goście, popędzili na bramkę, a podanie zamknął Przemysław Kamiński pakując piłkę do siatki z najbliższej odległości. Kilkanaście minut później w podobnej sytuacji znalazł się Kabel, ale w polu karnym rywali nie było nikogo, kto mógłby sfinalizować zagranie Wieczorka. Niedługo przed przerwą Pogoń przeprowadziła kolejną akcję lewą stroną, a świetną wrzutkę wykończył Łukasz Kopycki.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli przyjezdni. Przejęcie piłki na wysokości szesnastki sprawiło, że interweniować musiał Mateusz Małek. Zaledwie kilka minut później okazję do strzelenia bramki kontaktowej miał Grzesiak, któremu dobrze zagrywał Rosikoń, jednak strzał w stylu kung-fu naszego kapitana minął słupek. W 57 minucie dopełnił się koszmar Kabla. Po aucie dla Pogoni, złym wybiciu Pieczarkowskiego i zgubionym kryciu Vasilienki, do piłki dopadł Kamiński i strzelił swojego drugiego gola w tym meczu. Wszystko co najlepsze było jednak dopiero przed nami. Świetną okazję do zdobycia bramki kontaktowej miał Illia, ale jego strzał powędrował tuż nad poprzeczkę. W 68 minucie na boisku zameldował się Bartłomiej Cichecki, który zmienił Grzesiaka i zaledwie kilka minut później trafił na 1:3. Doskonale zagrywał Wieczorek, a Cichy tyłem do bramki najpierw przyjął piłkę na klatę, aby potem efektowanie przelobować bramkarza Skotnik. Kabel poszedł za ciosem. Dobrze zapowiadającą się akcję Rosikonia i Cicheckiego rywale przerwali faulując w polu karnym tego pierwszego. Sędzia wskazał na wapno, a do piłki podszedł Wieczór i pewnie wykorzystał jedenastkę. Kolejna akcja bramkowa również stała się udziałem Rosikonia. Jego strzał niefortunnie wybijał obrońca gości, do futbolówki doskoczył Illia i strzelił na 3:3. Kabel do końca meczu robił wszystko, żeby odłożyć w czasie mistrzostwo Pogoni. Wynik jednak nie uległ zmianie i mecz dwóch najlepszych drużyn tej ligi zakończył się podziałem punktów.

Kabel Kraków - Pogoń Kraków 3:3 (0:2)

Bramki dla Kabla:

74’ Bartłomiej Cichecki 1:3

76’ Konrad Wieczorek 2:3 /p>

77’ Illia Vasilenko 3:3 /p>

Skład Kabla: Mateusz Małek – Illia Vasilenko, Jan Pieczarkowski, Jakub Maj (56’ Rafał Wojtuś), Damian Kodyra – Jakub Wąsik (46’ Dawid Rosikoń), Marcin Białas, Konrad Wieczorek, Grzegorz Grzesiak (68’ Bartłomiej Cichecki)- Axel Rednau (46’ Oleksandr Hroshko), Sebastian Bator (83’ Bartłomiej Hankus); trener: Bartłomiej Janeczek