Spokojny powrót z Kaszowa.
Redakcja Redakcja

Spokojny powrót z Kaszowa.

Kabel Kraków pojechał do Kaszowa jako pewny lider po dwóch kolejnych wygranych i przywiózł następne trzy punkty. Dwie bramki w pierwszej połowie wystarczyły, by rozstrzygnąć losy meczu z Kaszowianką, która podeszła do tego spotkania z ambicją, ale bez skuteczności w kluczowych momentach.

Kaszowianka chciała, Kabel odpowiedział

Gospodarzom nie brakowało motywacji na starcie z liderem. Od pierwszych minut Kaszowianka próbowała zagrozić bramce gości i kilka razy wysoko podeszła pod pole karne Kabla, jednak w decydujących momentach brakowało jej dokładności. A przeciwko Kablowi takie błędy bardzo szybko się mszczą.

W 16. minucie goście agresywnie doskoczyli do rywali przy rozegraniu od bramki. Po przejęciu piłki uderzał Bartłomiej Podkowa, jednak bramkarz odbił futbolówkę przed siebie. Tam najlepiej odnalazł się Adam Matuszczak, który minął golkipera i z ostrego kąta trafił do pustej bramki. 0:1 dzięki konsekwencji i sprycie skrzydłowego. 

Kaszowianka po stracie gola nie odpuszczała. Grała twardo, momentami bardzo ostro, szukając kontaktu i próbując wybić Kablarzy z rytmu. Nie brakowało również kontrowersji — dwukrotnie piłka trafiała w rękę zawodników gospodarzy w polu karnym, jednak arbiter nie zdecydował się podyktować rzutu karnego dla Kabla. Goście zachowali jednak spokój i odpowiedzieli najlepiej jak mogli.

W 38. minucie Matuszczak dynamicznie wszedł w pole karne, wyprzedził obrońcę i dograł piłkę w środek do Bartłomieja Cebuli. Ten uderzył z pierwszej piłki i bez większych szans dla bramkarza podwyższył prowadzenie na 0:2. Piłkarska przewaga potwierdzona wynikiem.

Fundament na straży, trener rotuje

Po zmianie stron tempo spotkania nieco spadło, jednak sytuacji bramkowych wciąż nie brakowało. Bartłomiej Podkowa i Bartłomiej Cebula mieli swoje okazje w sytuacjach sam na sam, ale tym razem zabrakło im nieco chłodnej głowy przy wykończeniu akcji.

Po drugiej stronie pewnie i skutecznie między słupkami spisywał się Grzegorz Fundament, który kilkoma dobrymi interwencjami nie dopuścił do zdobycia bramki kontaktowej przez gospodarzy. Wynik mógł być wyższy, jednak zwycięstwo 2:0 w pełni satysfakcjonowało lidera.

Trener Janeczek przeprowadził w drugiej połowie aż siedem zmian, a zawodnicy wprowadzeni z ławki bez większych problemów utrzymali kontrolę nad spotkaniem do końcowego gwizdka.

Kabel nadal pozostaje na fotelu lidera i ma sześć punktów przewagi nad Clepardią na cztery kolejki przed końcem sezonu. W przyszły piątek Kablarzy zmierzą się na wyjeździe z Tramwajem — jednym z zaledwie dwóch zespołów, które w tym sezonie zdołały pokonać lidera.


Wypowiedź trenera Bartłomieja Janeczka:

Mimo dwubramkowego prowadzenia już przed przerwą był to dla nas bardzo wymagający mecz i dokładnie takiego się spodziewaliśmy. Kaszowianka ma w kadrze sporo jakości indywidualnej i od początku postawiła nam trudne warunki, ale zespół zachował spokój oraz konsekwętnie realizował założenia taktyczne, co przyniosło nam dwie bramki. Kluczowe było to, że potrafiliśmy wykorzystać swoje dobre momenty.

Cieszy mnie dojrzałość drużyny — nawet kiedy pojawiały się emocje czy kontrowersyjne sytuacje, zawodnicy skupiali się na grze i nie dali się wybić z rytmu. Duże słowa uznania należą się wszystkim zawodnikom za pracę w defensywie, która przełożyła się na kontrolę meczu, zwycięstwo i kolejne czyste konto. 

Wygrywamy kolejny mecz, jednak przed nami jeszcze cztery bardzo trudne kolejki. Teraz cała koncentracja skupia się już na spotkaniu z Tramwajem, któremu będziemy chcieli zrewanżować się za domową porażkę z jesieni. Jesteśmy w dobrej formie i zrobimy wszystko, żeby zdobyć kolejny komplet punktów.


Kaszowianka Kaszów 0:2 Kabel Kraków

 Bramki: Adam Matuszczak (16'), Bartłomiej Cebula (38')

Skład Kabla Kraków: G. Fundament — A. Wojdyła, J. Kostuj, A. Matuszczak, B. Cebula, B. Podkowa, K. Gryboś, S. Jędrszczyk, A. Synoś, J. Pieczarkowski (K), K. Sęp

Zmiany:
76' Podkowa ↓ — T. Wojsław ↑
79' Sęp ↓ — F. Gnap ↑
83' Kostuj ↓ — B. Hankus ↑
83' Matuszczak ↓ — P. Celejewski ↑
85' Jędrszczyk ↓ — F. Mielecki ↑
88' Cebula ↓ — F. Zięba ↑
88' Gryboś ↓ — A. Aldongarov ↑

Na ławce również: M. Mielecki (Br.)