Redakcja
- Seniorzy
- Opublikowano
Koniec złej passy. Kabel wygrywa w Trzebini!
Po wielu tygodniach bez punktów wyjazdowych pewnie nikt by się nie zdziwił, gdyby Kablarze wyjechali z Trzebini z opuszczonymi głowami i kolejną pustką do tabeli. Tyle że każdy mecz to nowa historia i w piątek przy Ochronkowej Kabel napisał tę, której wszyscy czekali. Wygrali 2:1, wrócili z tarczą i w końcu mają coś innego do opowiedzenia niż kolejną lekcję pokory.
Trudny początek i kluczowa interwencja Urbana
Pierwsze minuty na sztucznej nawierzchni przy Ochronkowej nie należały do Kabla. Trzebinia weszła w mecz z werwą, napierała na bramkę i stwarzała sytuacje. Najgroźniej zrobiło się po złym rozegraniu od bramki, kiedy napastnik gospodarzy przechwycił piłkę na pięciu metrach. Karol Urban wyszedł przytomnie i obronił uderzenie z bardzo bliskiej odległości, co okazało się jedną z kluczowych interwencji całego spotkania.
Z czasem Kabel zaczął się stabilizować i coraz pewniej rozgrywał piłkę. Cebula znalazł się w dobrej sytuacji w polu karnym i uderzył mocno, ale zbyt blisko bramkarza, który wybił za linię. Nie było to jednak zmarnowanie okazji bez konsekwencji. Z rzutu rożnego dośrodkował Kostuj, Pieczarkowski zgrał dalej, a Cebula dostawił głowę i skierował piłkę do siatki. 0:1 i ogromna ulga w szeregach gości, którzy wytrzymali ciężkie otwarcie i wyszli na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Synoś cudem wybił za linię piłkę zmierzającą do bramki Kabla. Ostatecznie wynik się nie zmienił.
Wyrównanie, opór i zwycięska akcja Podkowy
Po zmianie stron Trzebinia przycisnęła i była zdeterminowana, żeby odwrócić wynik. W 62. minucie ich starania przyniosły efekt. Przejęcie w środku pola, dobre zagranie na bok, wejście w pole karne i pewne wykończenie. 1:1 i przez chwilę mogło się wydawać, że odzywają się do Kablarzy demony poprzednich tygodni.
Tym razem jednak Kabel zareagował inaczej. Grał mądrze, utrzymywał się przy piłce i starał się nie pozwalać rywalowi budować kolejnych okazji, choć te się pojawiały. Urban był do końca skupiony i pewny. Duże znaczenie miały też wejścia z ławki. Florov pracował przez całą długość prawej strony boiska, a Gorszkow dał genialny akcent przy zwycięskiej bramce w postaci dwóch podań progresywnych, które rozkręciły całą akcję. Kostuj i Podkowa rozegrali ze sobą sprytnie, Kostuj oddał strzał, a Podkowa dobił na 1:2. Wielka radość i piękne zwieńczenie ciężkiej pracy drużyny.
W końcówce Trzebinia szukała wyrównania, frustracja rosła i przełożyła się na dwie czerwone kartki dla sztabu szkoleniowego. Kabel spokojnie utrzymał wynik.
MKS Trzebinia I 1:2 Kabel Kraków
Bramki: Bartłomiej Cebula (16'), Bartłomiej Podkowa (81') — Krystian Rejdych (62')
Skład Kabla Kraków: K. Urban — K. Wysocki, J. Kostuj, B. Cebula, B. Podkowa, M. Michalik, K. Gryboś, S. Jędrszczyk, A. Synoś, J. Sobczyk, J. Pieczarkowski (K)
Zmiany:
58' Michalik ↓ — S. Florov ↑
70' Sobczyk ↓ — J. Swatowski ↑
79' Jędrszczyk ↓ — K. Gorszkow ↑
85' Kostuj ↓ — D. Kamecki ↑
90' Cebula ↓ — I. Renda ↑
Na ławce również: M. Kozioł (Br.), G. Bąkowski, K. Sęp