Zero z tyłu, pięć z przodu

Zero z tyłu, pięć z przodu

To już piąty z rzędu mecz Kabla bez straty gola. Znakomita gra w obronie przekłada się także na wyniki - po niedzielnej wygranej na wyjeździe z Bratniakiem Kraków podopieczni Bartłomieja Janeczka przedłużyli serię meczów bez porażki do sześciu gier.

Tym razem na otwarcie wyniku nie przyszło nam długo czekać. Po zaledwie kilkudziesięciu sekundach od rozpoczęcia gry Kablarze wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Sebastiana Stachela. Ten wykorzystał chaos w szeregach obronnych rywali i z ostrego kąta wpakował piłkę do siatki. Nie da się ukryć, że po takim starcie meczu presja bardzo szybko zeszła z zespołu gości, a zadanie stało się z marszu dużo łatwiejsze. Zwłaszcza że w następnych minutach przewaga Kablarzy tylko rosła i wkrótce przełożyła się na kolejne bramki. Na 2:0 jeszcze w pierwszym kwadransie podwyższył Sebastian Bator. Jeszcze przed przerwą zespół przyjezdny miał sporo okazji, by powiększyć dystans dzielący obie ekipy, ale finalnie na listę strzelców wpisał się tylko Konrad Wieczorek, który zapewnił Kablowi trzybramkową zaliczkę przed zmianą stron.

Po przerwie obraz gry nie uległ szczególnej zmianie. Gospodarze mieli spore problemy, by przedostać się pod bramkę strzeżoną przez Grzegorza Fundamenta, toteż nie może dziwić, że ostatecznie nasz golkiper sięgnął po kolejne czyste konto w tym sezonie. Więcej pracy mieli za to jego koledzy z pola, szczególnie ci odpowiadający za ofensywę. W 65. minucie oglądaliśmy wszak akcję dwóch Sebastianów - strzał z bliskiej odległości Stachela zatrzymał bramkarz rywali, ale dobitka Batora była już skuteczna. Wobec tego zawodnik grający z numerem 9 po raz drugi w tym meczu wpisał się do meczowego protokołu. Wynik w samej końcówce ustalił zaś Oleksandr Hroshko, który zameldował się na placu gry już w drugiej połowie. Jeśli mówimy o zmianach, warto odnotować także wejście na boisko Dawida Marca, dla którego był to debiut w niebieskim trykocie.

Po niedzielnej wygranej Kablarze umocnili się na pozycji wicelidera tabeli. W przyszły weekend naszą drużynę czeka ważne spotkanie ze Zwierzynieckim KS, na które już teraz zapraszamy na stadion przy ulicy Parkowej. Mecz ten odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 12:30.

Bramki dla Kabla:

1:0 Sebastian Stachel
2:0 Sebastian Bator
3:0 Konrad Wieczorek
4:0 Sebastian Bator
5:0 Oleksandr Hroshko

Skład Kabla:
Grzegorz Fudament - Illia Vasylenko, Jan Pieczarkowski, Jakub Maj, Rafał Wojtuś - Marcin Białas, Konrad Wieczorek, Sebastian Bator, Mateusz Dziża, Jakub Wąsik - Sebastian Stachel; ławka rezerwowych: Piotr Osiecki, Dawid Marzec, Eryk Kwiatek, Oleksandr Hroshko, Mateusz Woźniak, Bartłomiej Hankus; trener: Bartłomiej Janeczek