Pewne zwycięstwo z Gwiazdą!
Redakcja Redakcja

Pewne zwycięstwo z Gwiazdą!

W 15. kolejce Klasy Okręgowej Kabel Kraków pewnie pokonuje Gwiazdę Ściejowice! "Świąteczne" zwycięstwo zapewnili swoimi trafieniami Kóska, Stachel oraz Pranovich. Podopieczni Bartłomieja Janeczka notują drugą wygraną w rundzie wiosennej, zachowując kolejny raz czyste konto.  

„Kablarze” podejmowali u siebie Gwiazdę Ściejowice po wygranej z liderującą Pogonią w poprzedniej kolejce. Drużyna ze Ściejowic podzieliła się punktami z Orlętami Rudawa tydzień wcześniej.

Od pierwszego gwiazdka Kabel przejął inicjatywę nad posiadaniem piłki w tym meczu. Goście założyli w pierwszych minutach dość intensywny pressing, jednak nie przyniósł on zbyt wielu okazji czy zagrożenia w obrębie bramki strzeżonej przez Fundamenta. Gracze w niebieskich koszulkach dochodzili częściej do  sytuacji, lecz brakowało zakończenia akcji. W tym spotkaniu szczególnie dobrze wyglądali w pojedynkach powietrznych. Przy większości rzutów wolnych i rożnych podejmowanych przez etatowego wykonawcę – Bartka Hankusa, piłka lądowała na głowie zawodników z ul. Parkowej. Po jednej z wrzutek dwukrotnie wraz z dobitką próbował otworzyć wynik spotkania obrońca Jan Pieczarkowski, jednak przytomnie zachował się bramkarz Gwiazdy. Kolejny zawodnik z formacji obronnej Kabla próbował swoich sił, ale tym razem piłka po mocnym strzale głową trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Kamil Gryboś, bo o nim mowa nie zaprzestał na jednej akcji. Piekielnie mocno uderzył toczącą się piłkę na wprost bramki z bardzo dużej odległości. Gdyby futbolówka minęła słupek od wewnętrznej strony, byłby to poważny kandydat do bramki miesiąca. Paradoksalnie to goście najbardziej zagrozili w tamtym czasie. Błąd jednego z naszych pomocników chciał wykorzystać napastnik Gwiazdy, jednak piłka po uderzeniu odbiła się od słupka. Po drugiej stronie boiska swoją drugą bramkę w kolejnym meczu mógł zdobyć po płaskim strzale obok bramkarza Oleksandr Hroshko, ale nie dopuścił do tego sędzia liniowy, wskazując pozycję spaloną. Jak mawia stare porzekadło, co się odwlecze to nie uciecze. Kolejny rzut rożny, kolejna dobra wrzutka Hankusa i w tej sytuacji z 44. minuty Patryk Kóska kieruje głową piłkę do bramki po raz w pierwszy w tym spotkaniu. Rezultat do przerwy 1:0 i „Kablarze” z większym spokojem mogą zejść do szatni.

Wraz z upływem czasu na boisku zaczęło robić się więcej przestrzeni. 10 minut od rozpoczęcia drugiej części gry na dalekie wybicie zdecydował się bramkarz Fundament, a piłka dotarła do strzelca bramki sprzed przerwy po strąceniu przez S. Batora. Kóska bardzo przytomnie i dokładnie zagrał wzdłuż bramki do czyhającego Stachela, który nie pozostawił złudzeń i podwyższył wynik w tym spotkaniu. Od marzeń o wyrównaniu odwiódł w 77. Minucie wchodzący z ławki Zahar Pranovich. Jak można się spodziewać po wcześniejszych wydarzeniach w meczu, jak i usposobieniu tego zawodnika bramka padła po… uderzeniu głową! Kolejną asystą zapisał się w dzienniku trenera Bartłomiej Hankus. W kilku ostatnich minutach próbował jeszcze dwukrotnie dołożyć od siebie trafienia A. Wojtyna, lecz wynik w tym spotkaniu już się nie zmienił i w takim rozrachunku Kabel zainkasował kolejne 3 punkty w rundzie wiosennej.

 

Po 15. kolejce Kabel zajmuje wciąż 8. miejsce w Klasie Okręgowej: Kraków II 

Bramki:
1:0 Patryk Kóska 44'
2:0 Sebastian Stachel 55'
3:0 Zahar Pranovich 77'

Skład Kabla: Fundament - Gryboś, Pieczarkowski, Nowak (78' Kwiatek), Hroshko (78' Woźniak), Bator (73' Zaczyk), Mielecki (C), Dziża (59' Pranovich), Hankus (78' Purol), Stachel (59' Wojtyna), Kóska

Na ławce również: Kolasa