Bolesna porażka w końcówce meczu z Tramwajem

W sobotnim spotkaniu 10. kolejki grupy III krakowskiej klasy A Kabel Kraków mimo że prowadził przez niemal cały mecz to przegrał na wyjeździe 2:3 (1:0) z Tramwajem Kraków. Bramki dla zespołu trenera Bartłomieja Janeczka zdobyli Damian Kodyra oraz Dawid Rosikoń. To już piąta porażka "Kablarzy" w obecnie trwającej kampanii.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla zawodników Kabla, którzy w 18. minucie objęli prowadzenie, gdy piłkę w pole karne dośrodkował Axel Rednau, a głową do siatki sprytnym strzałem przy słupku skierował ją Damian Kodyra. To było jedyne trafienie, które obejrzeliśmy w pierwszej odsłonie, która zakończyła się zasłużonym prowadzeniem "Kablarzy" 1:0.

Druga część meczu mogła rozpocząć się równie dobrze, ale po zamieszaniu w polu karnym po centrze Kodyry z rzutu rożnego, Rednau uderzył tuż obok bramki. Na niespełna kwadrans przed końcem rywalizacji Tramwajowi udało się doprowadzić do remisu, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w polu karnym najwyżej wyskoczył Piotr Grygiel i trafił do bramki strzałem głową. Ten rezultat nie utrzymał się zbyt długo, bo już w kolejnej akcji piłkę przejął Dawid Rosikoń i po dwójkowej akcji z Rednauem zdobył gola dającego prowadzenie 2:1. W 90. minucie Tramwaj ponownie doprowadził do wyrównania, gdy po strzale Jakuba Cieśli piłka wpadła do bramki obok zdezorientowanego Mateusza Małka. To nie był koniec kłopotów Kabla, bo w doliczonym czasie gry Tramwaj zdobył zwycięskiego gola, gdy po dośrodkowaniu w pole karne interweniującego Małka uprzedził wprowadzony po przerwie Daniel Makowski, który dał trzy punkty gospodarzom.

W kolejnym spotkaniu, w ramach 11. kolejki Kabel zagra na stadionie przy ulicy Parkowej w niedzielę 11 października o godz. 16:00 z Bieżanowianką Kraków.

Bramki dla Kabla: 1:0 Damian Kodyra (asysta: Axel Rednau), 2:1 Dawid Rosikoń (asysta: Axel Rednau)

Skład Kabla: Małek - Rosikoń, Krupa, Pełka, Sołtys - Bator, Pieczarkowski - Wieczorek, Kodyra (60' Zborowski), Piwowarczyk (71' Maj) - Rednau (90' Krawczyk)

Skomentuj