- Seniorzy
- Opublikowano
Stałe fragmenty kluczem do sukcesu
W środę w ramach zaległej 19-nastej kolejki, drużyna Kabla udała się na pojedynek do Rzozowa, by zmierzyć się z miejscową Rzozovią. Goście nie zawiedli i w delegacji udało im się wywalczyć okazałe zwycięstwo 5:0. Dzięki tej wygranej zwycięzcy utrzymali miejsce na podium.
Podopieczni Bartłomieja Janeczka jeszcze na wiosnę nie przegrali. W bieżącej rundzie zdobyli cztery punkty w dwóch meczach i z dużą pewnością siebie mogli podejść do wyzwania, jakim był mecz z Rzozovią. Już w 21 minucie bramkę zdobył Axel Redanu, który po dośrodkowaniu autorstwa Damiana Kodyry z rzutu wolnego, skierował piłkę z najbliższej odległości i wyprowadził KS Kabel na prowadzenie. Kilka minut później znów oglądaliśmy podobną akcję naszej drużyny. Tym razem wyrzut z autu z prawego sektora bocznego przedłużył strzelec pierwszej bramki, a piłkę - również głową - uderzył Jan Pieczarkowski, który ubiegł kryjących go defensorów i poszybował w powietrze. Po podwyższeniu prowadzenia KS Kabel mógł już spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia i cierpliwie tworzyć kolejne sytuacje. Do szatni zawodnicy Kabla schodzili z bezpieczną zaliczką, ale i z nadziejami, że uda im się być jeszcze bardziej skutecznymi.
Po zmianie stron obraz meczu nie uległ zmianie. W 52 minucie piłkę na trzydziestym metrze blisko linii bocznej ustawił Konrad Wieczorek, który zameldował się na placu gry minutę wcześniej. Rywale, którzy już dwa razy musieli wyciągać piłkę z siatki po stałych fragmentach gry, chcieli za wszelką cenę uniknąć straty gola w ten sam sposób. Nic z tego, Konrad Wieczorek posłał piłkę w stronę kolegów, ale Ci nie zdążyli jej nawet musnąć, tak samo jak i bramkarz Rzozovii złapać i futbolówka szczęśliwie zatrzepotała w siatce. Po raz trzeci z rzędu rzut wolny przyniósł Kablowi bramkę, tym razem jednak po raz pierwszy bezpośrednio. W 75 minucie do rzutu wolnego w lewym sektorze boiska znów poszedł Konrad Wieczorek. Tym razem dośrodkował niezwykle precyzyjnie, a futbolówka dotarła do Sebastiana Batora, który uderzył z chirurgiczną precyzją i po kilku sekundach mógł już świętować swoje trafienie. Dzięki czterem stałym fragmentom Kabel miał czterobramkową przewagę. Podopieczni Bartłomieja Janeczka nie myśleli o zaprzestaniu strzelania. Tuż przed końcem Robert Piwowarczyk znalazł wbiegającego w pole karne partnera, a Oleksandr Hroshko bardzo mocnym uderzeniem ustanowił wynik spotkania. Sukces w nim zapewniły niezwykle dobrze rozgrywane stałe fragmenty, które zostały zamienione na aż cztery gole.
Zwycięstwo w delegacji jest drugą wiktorią w trzech wiosennych meczach KS Kabla, którego zawodnicy kontynuują dobrą passę bez porażki: jest to już ósme spotkanie, w którym rywal nie jest w stanie nas pokonać. Efekty widać w tabeli, bowiem Kabel jest w grupie trzech najlepszych zespołów: przed nimi znajduje się już tylko Tramwaj Kraków (który zgromadził tyle samo oczek, ale ma też jeden mniej rozegrany mecz) oraz lider, Pogoń Skotniki.
Rzozovia Rzozów - KS Kabel 0:5 (0:2)
Bramki dla Kabla:
21’ Axel Redanu 0:1
26’ Jan Pieczarkowski 0:2
52’ Konrad Wieczorek 0:3
75’ Sebastian Bator 0:4
85’ Oleksandr Hroshko 0:5
Skład Kabla: Mateusz Małek - Norbert Kubacki, Ilia Vasylenko (74' Oleksandr Hroshko) , Axel Rednau (85' Filip Czekaj), Jakub Wąsik (65' Bartłomiej Cichecki) - Sebastian Bator, Robert Piwowarczyk, Jakub Maj, Damian Kodyra, Jan Pieczarkowski, Bartłomiej Hankus (51' Konrad Wieczorek); trener: Bartłomiej Janeczek