Rezerwy Wieczystej ponownie lepsze

Po raz drugi w sezonie 2021/2022 drużyna rezerw Wieczystej Kraków okazała się lepsza od Kabla Kraków. Po wygranej w Pucharze Polski tym razem przeciwnicy zainkasowali komplet punktów w meczu ligowym, triumfując na stadionie przy ulicy Parkowej 6:2. Do przerwy goście mieli już cztery gole zapasu.

Kablarze nie przystępowali do tego spotkania w roli faworyta, niemniej występ 10 dni wcześniej na terenie rywala w Okręgowym Pucharze Polski dawał nadzieję, że sobotniego przedpołudnia niespodzianka jest możliwa. Niestety, przeciwnicy szybko zweryfikowali takie oczekiwania, bo już w 10. minucie otworzyli oni wynik meczu. Premierowe trafienie już na tak wczesnym etapie konfrontacji wyraźnie sprawił, że Wieczysta złapała wiatr w żagle i gra stała się dla niej zdecydowanie prostsza. Przewaga rywala była nadto widoczna i została udokumentowana po niespełna kwadransie od pierwszej bramki. Wtedy Żółto-Czarni wykorzystali dośrodkowanie z rzutu rożnego i podwyższyli prowadzenie. Po chwili jednak to Kablarze doczekali się swojej okazji, jednak dobrej piłki po przechwycie blisko pola karnego rywali nie wykorzystał Konrad Wieczorek. Niewiele później sprawdziło się wyświechtane piłkarskie porzekadło i konkurenci zdobyli trzeciego gola, co było swoistą karą za zmarnowaną okazję kilkadziesiąt sekund. Jeszcze przed przerwą Wieczysta II mogła celebrować czwarte trafienie, co stanowiło bardzo pokaźną zaliczkę przed drugą połową meczu.

Po zmianie stron przeciwnicy spuścili nieco z tonu i nieco więcej do głosu doszedł Kabel. Optymizm w serca fanów zgromadzonych przy Parkowej 12a wlał Sebastian Stachel, który po podaniu Konrada Wieczorka wpakował piłkę do siatki w 55. minucie meczu. Było to pierwsze trafienie naszego nowego nabytku w rozgrywkach ligowych. Niestety podopieczni Bartłomieja Janeczka nie poszli za ciosem i w kolejnych fragmentach spotkania nastąpiło uspokojenie, przez co wynik długo nie uległ żadnej zmianie. Taki stan utrzymał się do 83. minuty, kiedy to zespół gości po raz piąty tego dnia pokonał Piotra Osieckiego. Reakcja Kabla była jednak niemal natychmiastowa, wszak dosłownie kilkadziesiąt sekund później swojego premierowego gola w barwach Kabla strzelił 17-letni Mateusz Dziża, który niedługo wcześniej zameldował się na placu gry. Ostateczny rezultat sobotniej batalii ustalili rywale w 86. minucie, zdobywając szóstego gola i pieczętując swój trzeci triumf w bieżącej kampanii.

Z sześcioma oczkami na koncie Kablarze aktualnie znajdują się na czwartym miejscu w tabeli krakowskiej Klasy A. Okazja do rehabilitacji nadarzy się już w najbliższą sobotę, kiedy to nasz zespół czeka wyjazdowe starcie z Bieżanowianką Kraków. Mecz zaplanowano na godzinę 16.

Bramki dla Kabla:

55' Sebastian Stachel, as. Konrad Wieczorek 1:4
85' Mateusz Dziża, as. Jakub Wąsik 2:5

Skład Kabla: Piotr Osiecki - Dawid Rosikoń, Rafał Wojtuś (46' Jakub Maj), Jan Pieczarkowski, Illia Vasylenko (78' Oleksandr Hroshko), Bartłomiej Popiel (46' Eryk Kwiatek) - Robert Piwowarczyk (67' Jakub Wąsik), Marcin Białas (83' Mateusz Dziża), Sebastian Bator, Konrad Wieczorek - Sebastian Stachel; trener: Bartłomiej Janeczek

Skomentuj