Punkt wyrwany w ostatniej akcji

Drużyna seniorów Kabla Kraków w minioną sobotę rozegrała kolejne spotkanie wyjazdowe. Tym razem rywalem podopiecznych Bartłomieja Janeczka była Bieżanowianka Kraków. Z trudnego terenu Kablarze zdołali wywieźć punkt, zdobywając wyrównującą bramkę w ostatniej akcji meczu.

Pierwsze fragmenty meczu przebiegały bez wskazania na którąkolwiek ze stron. Zarówno gospodarze, jak i goście, starali się grać zachowawczo i unikać błędów. Na pierwszą dogodną okazję przyszło czekać nam do 18. minuty, kiedy po strzale jednego z graczy Biażanowianki piłka trafiła w słupek. To był poważny sygnał ostrzegawczy dla Kablarzy, których w dużym stopniu tym razem uratowało szczęście. Przed przerwą parę razy swoimi umiejętnościami bramkarskimi musiał wykazać się Grzegorz Fundament, jednak najbliższej bramki była nasza drużyna. W ostatniej akcji pierwszej części gry po zamieszaniu w polu karnym w doskonałej sytuacji znalazł się Sebastian Stachel. Ten jednak z niewielkiej odległości nie zdołał wpakować piłki do siatki, przez co utrzymał się bezbramkowy remis.

Druga połowa była idealnym przykładem meczu walki. Na boisku obserwowaliśmy sporo rywalizacji, natomiast okazji bramkowych było jak na lekarstwo. Dużo wskazywało już, że spotkanie zakończy się wynikiem 0:0, ale sprawy w swoje ręce wzięli gospodarze. Ci przejęli futbolówkę przed polem karnym Kabla i po strzale po krótkim słupku Grzegorz Fundament skapitulował. Od tego momentu przeciwnicy robili już wszystko, by utrzymać korzystny wynik. W międzyczasie doszło do sporego zamieszania przy linii bocznej boiska i niewiele brakowało, a sędzia sięgnąłby do kieszonki po czerwoną kartkę. Kablarze pokazali jednak sportową złość nie tylko we wspomnianej sytuacji, ale także w bardziej piłkarskim znaczeniu tego stwierdzenia. Podopieczni Janeczka nie odpuścili do ostatniego gwizdka i na samym finiszu spotkania dopięli swego. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę zagrał głową Robert Piwowaczyk, a ta po koźle zaskoczyła golkipera rywali i zatrzepotała w siatce. Tym samym Kabel wyrwał bardzo cenny punkt, który w tych okolicznościach smakował naprawdę dobrze.

Z siedmioma punktami w czterech meczach Kabel trzyma kontakt z czołówką ligi, zajmując obecnie szóstą pozycję w stawce. Okazja do zgarnięcia kolejnych oczek już w najbliższą niedzielę, kiedy na Parkową przyjedzie Wanda Kraków. Mecz ten zaplanowano na godzinę 16:30.

Bramki dla Kabla:

90+4' Robert Piwowarczyk 1:1

Skład Kabla: Grzegorz Fundament - Damian Kodyra, Jakub Maj, Jan Pieczarkowski, Dawid Rosikoń (72' Barłomiej Popiel) - Illia Vasylenko (46' Oleksandr Hroshko), Eryk Kwiatek (85' Mateusz Dziża), Marcin Białas, Sebastian Bator - Robert Piwowarczyk, Sebastian Stachel (80' Bartłomiej Hankus)

Skomentuj