Wysoka wyjazdowa porażka z Prądniczanką

W sobotnie przedpołudnie Kabel Kraków rozegrał spotkanie 12. kolejki grupy II krakowskiej klasy okręgowej. Zawodnicy trenera Bartłomieja Janeczka udali się tym razem na obiekt Prądniczanki Kraków, aby z miejscowymi zmierzyć się na sztucznej murawie. Ta eskapada nie będzie najmilej wspominana przez “Kablarzy”, gdyż mecz zakończył się ich zdecydowaną porażką 0:5 (0:2).

Początek spotkania był dość wyrównany a oba zespołu wyszły z wyraźnym nastawieniem na wysoki pressing. W 10. minucie Kabel otrzymał pierwsze ostrzeżenie, kiedy po faulu Vasilenko gospodarze mieli rzut wolny z boku pola karnego i po celnym dograniu udało im się zdobyć gola, ale sędzia asystent dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Kilka minut później to Kabel miał niezłą okazję, ale Sebastian Stachel z kilku metrów uderzył obok bramki. W 25. minucie niezdecydowanie i nieporozumienie w naszej formacji obrony wykorzystał Jakub Kostuj i bez większych problemów pokonał Ronalda Kmiecika. Jeszcze przed przerwą Prądniczanka miała kilka okazji bramkowych, ale tylko raz udało im się trafić do siatki, kiedy to w 37. minucie Prądniczanka skonstruowała szybki atak, piłka została posłana na skrzydło, a dośrodkowanie niemalże do pustej bramki wykończył Maciej Rogóż.

W drugiej części rywalizacji obraz gry nie uległ zbytnio zmianie. Z każdą jednak upływającą minutą mecz zaczynał się wyrównywać, ale to przede wszystkim dlatego, że Prądniczanka po zdobyciu kolejnych bramek nie narzucała już tak mocno tempa. Jeszcze dobrze starcie nie rozpoczęło się po przerwie, a Prądniczanka mogła mieć trzeciego gola, jednak najpierw przyjezdnych uratował słupek, potem Kablowi udało się zablokować dobitkę, a trzecia próba okazała się niecelna. Swoją szansę miał także Kabel, kiedy to w 54. minucie Sebastian Bator dobrze uderzał z kilku metrów, ale za pierwszym razem został zablokowany, a za drugim znakomicie interweniował golkiper Prądniczanki, Kamil Czarnecki. Nie zatrzymywała się jednak Prądniczanka, która podrażniona niezłym fragmentem gry w wykonaniu Kabla znów wrzuciła wyższy bieg. Nie minęła godzina gry, a miejscowi prowadzili już 3:0, gdy po kolejnej koronkowej akcji skierowali futbolówkę do pustej bramki. Kolejne dwa gole wyglądały w podobny sposób — dwa razy Prądniczanka przeprowadziła zespołową akcję, która zakończyła się celnym trafieniem i tym samym gospodarze pewnie zwyciężyli 5:0.

Kabel w tej rundzie czeka już tylko jedno spotkanie, w którym zmierzą się w najbliższą niedzielę o godz. 11:00, a na boisku przy ulicy Parkowej naszym rywalem będzie wicelider Orzeł Piaski Wielkie.

Skład Kabla: Roland Kmiecik - Maciej Wett (82 Kamil Nowak), Zakhar Pranovich, Jan Pieczarkowski, Ilja Vasilenko (46 Damian Kodyra) - Marcin Białas (82 Jacek Żelechowski), Sebastian Bator, Eryk Kwiatek (60 Bartłomiej Hankus), Mateusz Dziża (46 Filip Mielecki), Oleksandr Hroshko - Sebastian Stachel (76 Dawid Vardanyan)