- Aktualności akademii
- Opublikowano
Radziszowianka nie dała rady. Trampkarze Kabla (C1) odskakują rywalom w tabeli
Mecz z Radziszowianką był spotkaniem na szczycie II Ligi Okręgowej Trampkarza (C1) w grupie 2. Kabel już przed meczem był liderem, ale wygarną, zawodnicy Bartłomieja Janeczka mogli zapewnić sobie komfort rozgrywania kolejnych spotkań z sześciopunktową przewagą na drugim zespołem, czyli właśnie tym z Radziszowa.
Spotkanie rozpoczęło się bardzo niewinnie, a w pierwszej połowie padły dwa gole. Najciekawsze momenty przyszły po dwudziestu minutach. Po doskonałej wrzutce z prawej strony wysoko w wyskoczył Oskar Domanus i zapewnił Kablowi prowadzenie. Nie trwało to jednak długo, bo już kilka minut później po szybko przeprowadzonej akcji Radziszowianka wyrównała stan meczu. Przed ostatnim gwizdkiem sędziego w pierwszej części meczu oba zespoły starały się zaabsorbować uwagę bramkarzy, jednak żadnemu nie udało się to na tyle, by goalkeeper musiał wyciągać piłkę z siatki.
Od 50 minuty trampkarze Kabla włączyli 5 bieg i nie zamierzali zwolnić. Motorem napędowym drużyny były bramki zdobywane przez Artura Mrzygłóda. Najpierw napastnik Kabla wykorzystał zamieszanie w polu karnym i błąd popełniony przez bramkarza Radziszowianki, dzięki czemu wpakował piłkę do pustej bramki. Po tej bramce Kabel ruszył do przodu znacznie odważniej, mają ochotę na powiększenie prowadzenia. Strzały Oskara Domanusa zostały powstrzymane, jednak w 66 minucie udało się osiągnąć cel. Wspomniany Domanus dograł prostopadle do Mrzygłóda, ten wygrał walkę o piłkę z dwoma obrońcami i dopełnił formalności, posyłając piłkę nad zdezorientowanym bramkarzem. Zwykło się mówić, że dwubramkowa przewaga to niebezpieczny wynik, ale tym razem było zupełnie inaczej. Trzecia bramka podcięła skrzydła Radziszowiance i gospodarze niemal całkiem stracili impet, który mieli w pierwszej odsłonie. Ich strzały głównie mijały bramkę Kabla, a jeśli zbliżali się do pola karnego to tylko po to, by za moment stracić posiadanie piłki. Natomiast Kabel czuł się znakomicie.
W 72 minucie Mrzygłód skompletował hattricka, zaczynając akcję od połowy boiska i znów wygrywając z dwoma obrońcami. Bramkarz podobnie jak wcześniej - nie zdążył zareagować. Wynik meczu zamknęła bramka Tomasza Wolskiego, który dostawił nogę i umieścił piłkę w pustej bramce. Ostatni gol w meczu to również zasługa Artura Mrzygłóda, który stworzył okazję do wpisania się na listę strzelców. Tego dnia Artur zdecydowanie był jednym z najlepszych zawodników na boisku.
Radziszowianka 1:5 Kabel
Skład Kabla: Karol Urban - Tomasz Wolski, Mateusz Chromicz, Dawid Pałka, Błażej Łukaszewicz, Jakub Macuga, Aleksander Stelmach, Filip Zięba, Eryk Koźmik, Oskar Domanus (kapitan) i Artur Mrzygłód oraz Mikołaj Kolasa, Michał Bizoń, Szymon Jędrszczyk, Bartosz Zapała i Rafał Oczkowicz.

