Kmita lepsza o jedną bramkę

Oba zespoły narzuciły sobie dość intensywne tempo w pierwszym kwadransie meczu. Szybka i bezpośrednia gra, pressing — to można było dostrzec na początku spotkania. Główna różnica pomiędzy oboma zespołami polegała na fakcie, iż drużyna przyjezdnych potrafiła kończyć swoje akcje ofensywne uderzeniami na bramkę głównie sprzed pola karnego, podczas gdy ataki Kablarzy najczęściej kończyły się stratą w ostatniej tercji boiska. Do przerwy obyło się jednak bez bramek. 

Po zmianie stron zaledwie 180 sekund po gwizdku arbitra rozpoczynającym drugą połowę, piłkę z prawej strony boiska w pole karny dorzucił pomocnik Kmity. Futbolówkę głową przed pole karne wybił Oleksandr Hroshko, jednak ta trafiła wprost pod nogi niepilnowanego Szymona Tyrały. Nie pozostawił złudzeń zawodnikom oraz kibicom Kabla i pewnym uderzeniem z prostego podbicia umieścił piłkę w siatce. Zawodnicy Kabla nie poddali się jednak i wciąż poszukiwali bramki choćby na wagę remisu. Ich ataki nie przynosiły jednak upragnionego skutku, wiele z nich nie kończyło się nawet strzałem w kierunku bramki gości a zazwyczaj stratą piłki na skraju pola karnego bądź bocznych sektorach boiska. Finalnie Kabel oddał zaledwie 3 celne uderzenia w całym spotkaniu. 

Komplet ligowych punktów zmierza więc do Zabierzowa zasłużenie. Po bardzo dobrym początku Kabla w lidze okręgowej w ostatnich meczach widać spadek formy u „Kablarzy”. Ilość zgromadzonych punktów i miejsce w tabeli wciąż jednak zapewniają względny komfort podopiecznym trenera Janeczka. Do końca rundy pozostały dwa trudne mecze. Już w sobotę 29 października udamy się na sztuczne boisko przy ulicy Boboli 5, gdzie zmierzymy się z krakowską Prądniczanką. Początek spotkania o nietypowej porze jak na rozgrywki seniorskie, czyli o godzinie 10:00.

Skład Kabla: Grzegorz Fundament - Maciej Wett, Rafał Wojtuś, Jan Pieczarkowski, Oleksandr Hroshko (81’ Damian Kodyra) - Marcin Białas, Sebastian Bator, Bartłomiej Hankus (63’ Patryk Balawender), Kamil Nowak (63’ Filip Mielecki) - Eryk Kwiatek (63’ Adam Wojtyna), Sebastian Stachel (81’ Mateusz Dziża)