Remis z faworytem na koniec rundy

Starcie z wiceliderem tabeli, świetnie spisującą się drużyną Orła Piaski Wielkie Kraków, od początku przyniosło wiele emocji. Od początku meczu z każdą upływającą minutą zawodnicy w Orła coraz częściej dochodzili do głosu, raz za razem uderzając z dystansu na bramkę Kabla.

Tym samym spotkanie stało się dość jednostronne, jeżeli chodzi o grę, bowiem przyciśnięci gospodarze mieli problem, by wyjść ze swojej połowy i dłużej utrzymać się przy piłce. W końcu goście wyszli na prowadzenie po stałym fragmencie gry. Bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego z okolic 20 metra nie przyniosło efektu, jednak przeciwnicy szybko dopadli do odbitej piłki, a następnie dorzucili w pole karne, gdzie z najbliższej odległości dobił ją T. Kozieł. To, co rzucało się w oczy w pierwszej odsłonie to mnogość uderzeń z dystansu, te jednak drogi do bramki nie odnalazły.

Po zmianie stron gra weszła na jeszcze wyższe obroty, stała się bardziej intensywna. Dalej to Orzeł Piaski Wielkie był stroną przeważającą, natomiast Kabel w drugiej połowie zagrał odważniej. Widoczna była różnica punktowa, która dzieli obie drużyny — nasi przeciwnicy byli zespołem lepszym piłkarsko, jednak podopiecznym trenera Bartłomieja Janeczka nie brakowało tego dnia serca do walki, dzięki czemu zdołali uratować jeden punkt, a przy odrobinie szczęścia mogli nawet to spotkanie wygrać. Ofensywni gracze Orła nie dawali odpocząć Grzegorzowi Fundamentowi nawet na chwilę, jednak ten bronił dziś jak natchniony, nie dając rywalowi zwiększyć przewagi bramkowej. Do wyrównania jeszcze wcześniej mógł doprowadzić Sebastian Stachel, jednak nie zdołał dobić piłki do pustej bramki. Na szczęście, co nie udało się naszemu napastnikowi, zrobił nasz obrońca, Zakhar Pranovich. W 82 minucie długą piłkę z rzutu rożnego przyjął w polu karnym właśnie Sebastian, a następnie miękko dorzucił futbolówkę na 5 metr przed bramką. Tam czekał na nią niepilnowany defensor i głową umieścił piłkę w siatce, dając Kablowi upragniony remis.

Z perspektywy gry można powiedzieć, że Orzeł Piaski Wielkie powinien zgarnąć komplet oczek, jednak jego ataki i strzały oddawane nie przyniosły skutku. Kablarze pokazali, że nawet przyciśnięci przez przeciwnika nie stracą woli walki, co w niedzielne przedpołudnie pozwoliło im zdobyć cenny punkt w starciu z wiceliderem i zakończyć rundę na wysokim 6 miejscu. Przed nami długa przerwa zimowa, jednak my na pewno nie zamierzamy przespać tego okresu. Licznymi treningami będziemy przygotowywać się do rundy wiosennej, a kibiców zapraszamy na stadion przy ul. Parkowej 12A w 2023 roku. Do zobaczenia!

Bramka dla Kabla:
1:1 Zakhar Pranovich 82’

Skład Kabla: Grzegorz Fundament — Maciej Wett (69’ Patryk Sieracki), Zakhar Pranovich, Jan Pieczarkowski, Oleksandr Hroshko (80’ Mateusz Woźniak) - Filip Mielecki, Marcin Białas, Bartłomiej Hankus (69’ Jacek Żelechowski), Eryk Kwiatek (64’ Illia Vasylenko), Dawid Vardanyan (46’ Kamil Nowak) - Sebastian Stachel